• (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl

Kaczyna – Gancarz – Groń Jana Pawła II – Schronisko na Leskowcu – Przełęcz pod Gancarzem –
Przełęcz Panczakiewicza – Bliźniaki – Kaczyna
(szlak żółty – zielony – niebieski – żółty)
17 czerwca 2012 r.

  

O tak, było ciężko. Stromo, długo i gorąco. Zaczęło się jednak niewinnie – żółty szlak z Kaczyny tylko początkowo pnie się do góry, później przyjemnie wiedzie lasem. Po odbiciu na zielony też nic nie zapowiada ekstremalnego podejścia. Wkrótce jednak się zaczyna – długie, dające w kość wdrapywanie się na Gancarza. Najlepiej zniósł trudy Wawek, nam czasem brakowało powietrza :). Ale jest też nagroda – z wierzchołka Gancarza roztacza się ładna panorama, zachęcająca do odpoczynku. A jest po czym! Dalszy odcinek – na Przełęcz Pod Gancarzem – to przysłowiowa bułka z masłem. Na Groń Jana Pawła II i do schroniska na Leskowcu trzeba jednak znów trochę się pomęczyć.

Druga część wyprawy jest już łatwiejsza. Niebieski szlak z Gronia Jana Pawła II do miejscowości Ponikiew to po prostu spacer leśnym, wygodnym traktem (w sumie trochę nudnym po wcześniejszych przeżyciach :). Potem krótki odcinek ulicą i znów zagłębiamy się w las.  Ponownie też zaczynamy piąć się do góry. Prowadzi tędy droga kalwaryjska, z malowanymi na deskach obrazkami Męki Pańskiej. Jest malowniczo – nad wąskim, zagłębionym w zbocze duktem pochylają się drzewa, broniąc dostępu promieniom słonecznym. Aż szkoda porzucać ten szlak. W okolicy Przełęczy Panczakiewicza odbijamy jednak w prawo, za znakami żółtymi. Leśna ścieżyna prowadzi łagodnie grzbietem pasma Bliźniaków. Widoków nie ma, szlak jest zarośnięty. Czasami trzeba wręcz przedzierać się przez krzaki. Widać, że niewiele osób tędy chodzi. Za kulminacją Bliźniaków rozpoczyna się zejście do Kaczyny.

To fajna wycieczka, ale dla zaprawionych wędrowców. Jeśli w góry chodzimy sporadycznie, lepiej wybrać się na Groń Jana Pawła II inną trasą. Sam Gancarz nie jest dostępny inaczej, jak tylko zielonym szlakiem – dojście jest bardzo strome i w dodatku długie. Trasa jest jednak do przejścia z siedmioletnim dzieckiem, tyle że musi ono lubić chodzić po górach :).

Przejście całej trasy zajęło nam 6,5 godziny, nie licząc odpoczynków.

Joomla Template by Joomla51.com