• (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl

Kocierz Rychwałdzki – Kucówki – Gibasów Wierch – Łamana Skała – Chatka Pod Potrójną – Kocierz Rychwałdzki
(szlak zielony – żółty – szlak ze znakami słoneczka – bez szlaku)
25 września 2011 r.

To jedna z najpiękniejszych tras w Beskidzie Małym. Przynajmniej dla nas. Wycieczka jest długa, ale niezwykle malownicza – kiedy wyjdzie się na widokowe tereny Gibasów, człowiekowi robi się dobrze na duszy. Zielony szlak, który tędy prowadzi, mówiąc nieco poetycznie, chwyta za serce. Warto zatrzymać się chwilę na Gibasowym Siodle. Można tu wypić herbatę i zjeść małe co nieco, a potem – koniecznie! – podejść do kapliczki. Została ona wyremontowana staraniem ludzi z forum Beskidu Małego (czapki z głów dla ich determinacji) i odzyskała dawny blask.

 

 

Druga część trasy, od Łamanej Skały, nie jest już tak widokowa, ale prowadzi pięknym lasem. Na kolejną herbatę można stanąć w chatce Pod Potrójną. Stąd w dół sprowadza szlak oznaczony słoneczkiem – to jedyny sposób (no chyba że znamy teren i możemy obyć się bez szlaku), by szybko dostać się do cywilizacji i nie nocować w górach z dzieckiem :). Słoneczka prowadzą częściowo wąziutką i stromą ścieżką, co zachwyciło Wawka. Po dojściu do przysiółka Basie czeka nas najmniej przyjemna część trasy, czyli 3 kilometry asfaltem. Na szczęście ruch samochodowy jest tu mały.  Kursują tędy pekaesy, ale w niedzielę, kiedy wędrowaliśmy, nie jeździł żaden.

Trasa ma formę pętli. Samochód najlepiej zostawić w okolicach kościoła w Kocierzu Rychwałdzkim. Warto wyruszyć wcześnie – na marsz, bez odpoczynków, trzeba przewidzieć 7–8 godzin.

Joomla Template by Joomla51.com