• (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl
  • (c) baturo.pl

Wisła Czarne – Cienków Postrzedni – Cienków Wyżni – Gawlasi – Magurka Wiślańska – Barania Góra – Schronisko Przysłop – Dolina Czarnej Wisełki – Wisła Czarne
(szlak dojściowy niebiesko-biały – żółty – zielony – czerwony – czarny – bez szlaku)
11 sierpnia 2013 r.

Drugi co do wysokości szczyt Beskidu Śląskiego – Barania Góra (1220 m n.p.m.) – okazał się piękną niespodzianką :). Tutejsze drzewa (w przeważającej większości świerki) padły ofiarą masowego najazdu korników i… uschły, odsłaniając niezrównane widoki. Przyroda, jak wiadomo, nie znosi pustki, las więc kiedyś odrośnie, na razie jednak jest co podziwiać, i to ze wszystkich stron. W czasach, kiedy szumiały tu drzewa, na rozległym, bałuchowatym szczycie ustawiono kilkunastometrowej wysokości wieżę. Dziś to nadal atrakcja. Na tej stalowej konstrukcji spędziliśmy kilkanaście minut, podziwiając 360-stopniową panoramę i odnajdując, hen na horyzoncie, zdobyte przez nas wcześniej góry i pasma – zadbano o tablice opisujące widoczne wierzchołki.

Jako drogę powrotną wybraliśmy zejście do schroniska Przysłop. Przechodzi się wówczas przez wykapy Czarnej Wisełki. Gdzieś w tej okolicy bierze swój początek jedna z odnóg Wisły (na północnym stoku bije źródło Białej Wisełki, oba potoki łączą się w Wiśle Czarnem, tworząc Wisełkę). Teren miejscami bywa podmokły, dla wygody turystów w newralgicznych punktach ścieżkę wyłożono drewnianymi balami. Samo schronisko robi niestety mało przyjazne wrażenie. Czas zatrzymał się w nim w latach głębokiego socjalizmu, nawet menu niewiele się zmieniło :)

Trasa jest łatwa i niezwykle ciekawa. Jedyna trudność to liczba kilometrów do zrobienia, trzeba przetruchtać ich około 25, ale kto lubi długie wędrówki, będzie zachwycony. Zwłaszcza pierwszy odcinek – na Baranią – jest malowniczy. Po nim zejście doliną Czarnej Wisełki może wydawać się już mniej efektowne. Jest też nieco męczące – wiedzie asfaltem (ruch samochodowy zabroniony), co zawsze jest wadą w górach, potokowi jednak, toczącemu wody skalistym korytem, trudno odmówić uroku.

Trasa ma formę pętli. Samochód można zostawić na jednym z parkingów w Wiśle Czarnem. Na wędrówkę trzeba przeznaczyć około 7 godzin, nie licząc odpoczynków. Coś ciepłego można zjeść w schronisku Przysłop (lub na samym początku wycieczki, w gospodzie na Cienkowie). Trasę można nieco skrócić, schodząc z Baraniej Góry szlakiem niebieskim do doliny Białej Wisełki (wówczas omija się schronisko). To niezła opcja, choć, niestety, końcówka również wiedzie asfaltem.

Joomla Template by Joomla51.com